Month: Listopad 2015

Tydzień #5: „Getto” dla cudzoziemców

Tydzień #5: „Getto” dla cudzoziemców   Podobno „będąc w Japonii trudno znaleźć prawdziwe, głębsze relacje z Japończykami”. Mówili mi tak wszyscy, którzy są tu dłużej: mieszkam w Japonii od trzech lat, ale ciężko mi nawiązać głębszą przyjaźń z Japonkami. Nie potrafimy wyjść poza tematy codzienne i rozmowy kurtuazyjne; byliśmy w Japonii przez rok i mieliśmy trzech japońskich znajomych, ale wiesz, oni studiowali za granicą, więc byli już z-cocacolizowani… Cóż, trochę mnie to martwiło, ale doszłam do wniosku, że kluczową rolę w kwestii przełamywania barier stanowi znajomość języka. Tymczasem, im dłużej mieszkam i obracam się wśród cudzoziemców (mieszkając w moim „getcie dla zagranicznych studentów” na Odaibie i spędzając większość czasu na międzynarodowej uczelni), moja (nadal niewielka, ale jednak) znajomość japońskiego zamiast rozkwitać, zaczyna się kurczyć. A przecież nie tak miało być! Hallo! Główny problem tkwi bowiem w tym, że Japończycy są jak najbardziej w porządku, tylko ja ich prawie nie widuję, choć mieszkam w stolicy!

10 najlepszych zdjęć października

Cykl „10 najlepszych zdjęć” to w rzeczywistości 10 najciekawszych chwil, które zdarzyły się w minionym miesiącu. Zdjęcia prawdopodobnie nie trafią na okładkę „National Geographic”, ale utrwalają krótkie chwile, które chciałabym zapamiętać na dłużej (lub niestety same się zapamiętają, bo są rzeczy, o których się nie zapomina, ale o tym za moment…). Obiecuję, że scen drastycznych na zdjęciach nie będzie, więc możecie oglądać śmiało 🙂 Jak wyglądał mój październik w Japonii?