All posts filed under: 47 prefektur

Nippon Steel Nagoya – jedna z największych hut stali w Japonii

Wiem, na co dzień turyści nie zwiedzają takich miejsc jak Nippon Steel w Nagoi. Trochę szkoda, bo widok jednej z największych huty stali Japonii na długo zapada w pamięć. Niestety po pierwsze – ciężko się tam w ogóle dostać, po drugie – większość osób odwiedzających Japonię nie wyjeżdża poza trasę Nikko-Tokio-Kamakura-Kioto-Hiroshima, a po trzecie – nie można tam fotografować, więc nawet najlepszy vloger ma z tego zerowy użytek. Na szczęście zawsze jestem ja 😉

Milczenie

Chrześcijanie w dawnej Japonii

Pierwotnie nie planowałam tekstu na temat początków chrześcijaństwa w Japonii, jednak znajomi, zasypujący mnie co rusz pytaniami po powrocie z projekcji filmu Martina Scorsese „Milczenie”, nie dawali za wygraną. Ponieważ dłuższe „milczenie” nie wchodziło w grę, idąc w ślady Mariusza Maxa Kolonko „mówię jak jest”, a raczej – jak było. Filmu celowo jeszcze nie widziałam, więc spoilerów raczej nie będzie.

Shirakawa-go wioska białej rzeki

Shirakawa-go. Zimowe historie z wioski Białej Rzeki

O Shirakawa-go słyszał każdy, kto kiedykolwiek interesował się architekturą Japonii. Wraz z pobliską miejscowością Gokayama i kilkoma innymi okolicznymi wioskami, Shirakawa-go jest jedynym miejscem na świecie, gdzie wytworzył się unikalny styl architektoniczny gassho-zukuri. Wszystko, jak zwykle, za sprawą specyficznego klimatu, który w tym przypadku jest zasługą gór.

Garyu Sanso

Atrakcje Shikoku: Księżycowy Pawilon Garyu Sanso

Shikoku jest jedną z ostatnich Wysp Japońskich odwiedzanych przez turystów. A szkoda, bo ma bardzo wiele do zaoferowania. Trzeba tylko trochę bardziej przyłożyć się do planowania podróży i można znaleźć takie perełki jak Ōzu w prefekturze Ehime. W Ōzu, z dala od zgiełku wielkich miast i tłoku zagranicznych turystów, znajduje się willa Garyu Sanso, a w niej Księżycowy pawilon herbaciany.

Dazaifu Tenmangū – w chramie boga nauki

Świątynia shintoistycznego boga Tenjina (天神, duch nieba) jest odwiedzana przez licznych uczniów i studentów przez cały rok, a w okresie egzaminów przeżywa prawdziwe oblężenie. Jak zwykły śmiertelnik został bogiem klęsk żywiołowych i jak bóg klęsk żywiołowych został najbardziej pożądanym bóstwem w czasie sesji na uniwersytecie? No i co mają z tym wspólnego śliwy?

Historie z drogi

Obleśny typ z pociągu

Wrzesień 2016, pociąg lokalny. Jakieś 100 kilometrów od Tokio.   Siedzę zmarnowana w pociągu po niezbyt udanym wypadzie do Shizuoki, z lekkim udarem słonecznym i biegunką w tle, wręcz marząc o powrocie do mojej norki w getcie dla cudzoziemców. Zawieszam się. Pociąg jest pełny: matki z dziećmi, nastolatki wracające ze szkoły, standardowe kilka babć, małe grono przemęczonych salarymenów przysypiających między przystankami. Ciasno, ale cicho i spokojnie – wszyscy gapią się w swoje telefony, słowem, tak jak lubię najbardziej. Przede mną jeszcze kawał drogi, zdrzemnę się – myślę. – What is your country? Słyszę i wiem, że jeśli to było po angielsku, to chyba do mnie. Otwieram oczy. Obok siedzi jakiś śliski typ, na oko 60-letni. Koszula, jakieś jasne spodnie, dość obleśny z twarzy.

takao

Wycieczka jednodniowa z Tokio na górę Takao

Wycieczka jednodniowa na Takao-san to popularna rozrywka wśród Tokijczyków pragnących choć na chwilę uciec z miasta. Choć górę Takao warto odwiedzić w każdej porze roku, szczególnie piękna jest wiosną, w czasie kwitnienia drzew oraz późną jesienią, kiedy tutejsze klony przybierają intensywną, czerwoną barwę. Zdarzyło mi się odwiedzić górę Takao-san dwukrotnie – pierwszy raz na przełomie listopada i grudnia, drugi – pod koniec kwietnia. Oba wyjazdy uznaję za bardzo udane. Dziś zapraszam Was na relację z jesiennego wypadu.

Kumamoto – jechać czy nie jechać w 2016?

W kwietniu 2016 prefekturę Kumamoto na Kyushu nawiedziły dwa wielkie trzęsienia ziemi – 14 kwietnia o sile 6,5 stopnia w japońskiej skali od 1 do 7, a następnie 16 kwietnia o sile 7,3 stopnia. Dwa tak silne, następujące po sobie trzęsienia przyniosły 49 ofiar śmiertelnych, ponad 1 600 rannych, wywołały ponad 130 obsunięć ziemi i pozbawiły dachu nad głową ponad 9 000 osób. A my wybieramy się do tej prefektury… Czy to brak rozsądku? Niekoniecznie! Coraz częściej planując swoją podróż do Japonii, zwracacie się z pytaniem czy jechać w tym roku do prefektury Kumamoto, czy lepiej odpuścić. Oczywiście najlepsza odpowiedź brzmi jak zawsze: to zależy (choć sama jej nie cierpię i na koniec wpisu udzielam zdecydowanie bardziej konkretnej odpowiedzi). Jednak to naprawdę „zależy” , przede wszystkim od tego, czego oczekujecie i co chcecie robić. Jeśli poszukujecie luksusu – nie jedźcie, teraz go tam nie ma. Jeśli poszukujecie taniej sensacji i „zdjęć na fejsa” –  proponuję zostać w domu. Na szczęście najczęściej podawane przez Was motywy to „nie chcę przeszkadzać” , „nie wiem, czy turyści są teraz mile widziani”, „martwię …

Niewidzialna

Dziś w Japonii obchodzony jest Dzień Dziecka (こどもの日, Kodomo-no Hi). Z tej okazji powinnam zamieścić na blogu jakieś uśmiechnięte buzie uroczych japońskich dzieci lub przynajmniej charakterystyczne dla tego święta wielkie, kolorowe latawce w kształcie karpi. Nawet mam je dla Was przygotowane – podeszłam do zadania ambitnie i od kilku dni chodziłam po Tokio fotografując kolorowe koi-nobori (鯉幟, dosłownie chorągwie-karpie), aż zrobiła się z nich całkiem ładna galeria. Dziś jednak nie będzie ich na blogu. Dlaczego?