All posts filed under: niedzielny fotograf

Poznaj Tokio: Nocny ogród Rikugien

Tokio poza szlakiem – ogród Rikugien   Ogród Rikugien zwany jest ogrodem poezji (a dokładniej – poezji Waka). To daje się odczuć – w grudniową noc miałam dziwne wrażenie, że tylko elfów tutaj brakuje. Z resztą zobaczcie sami! Ogród Rikugien został otwarty dla zwiedzających w 1938 roku, lecz powstał znacznie wcześniej, bo w 1702 roku, z woli pana prowincji Kawagoe, Yanagisawa Yoshiyasu – zaufanego człowieka piątego shoguna z rodu Tokugawów. Jest to typowy ogród daimyō (panów feudalnych) z okresu Edo. W okresie Meiji przejął go w posiadanie Iwasaki Yataro, twórca Mitsubishi (przy okazji ciekawostka: Iwasaki był rōninem, czyli samurajem bez pana oraz japońskim finansistą). W 1938 rodzina Iwasaki przekazała ogród miastu. 15 lat później ogród trafił na Listę specjalnych miejsc o wyjątkowo pięknej scenerii. Jak myślicie, słusznie?

10 najlepszych zdjęć października

Cykl „10 najlepszych zdjęć” to w rzeczywistości 10 najciekawszych chwil, które zdarzyły się w minionym miesiącu. Zdjęcia prawdopodobnie nie trafią na okładkę „National Geographic”, ale utrwalają krótkie chwile, które chciałabym zapamiętać na dłużej (lub niestety same się zapamiętają, bo są rzeczy, o których się nie zapomina, ale o tym za moment…). Obiecuję, że scen drastycznych na zdjęciach nie będzie, więc możecie oglądać śmiało 🙂 Jak wyglądał mój październik w Japonii?

Japońska sztuka ogrodowa

Japońska sztuka ogrodowa wystawa i konkurs ogrodniczy w Parku Hibiya + Dziś zdecydowanie coś dla fanów architektury krajobrazu. Choć Tokio może sprawiać wrażenie betonowej dżungli, nie brak tu uroczych parków i zielonych oaz dających wytchnienie od miejskiego zgiełku. Pisałam już na blogu o jednym z moich ulubionych parków miejskich w Tokio – Hibiya kōen (kōen, czyli park). W ten weekend odbywał się w nim konkurs ogrodniczy. Przygotowania ruszyły już tydzień wcześniej. Na miejscu rozstawiono namioty, w których nie wiadomo było co się szykuje. Wczoraj wszystko stało się jasne.

Samochód dla otaku, czyli Itasha Car Show

Itasha Car Show na Odaibie   ..czyli właściwie co? Sama zadawałam sobie to pytanie, póki nie zobaczyłam drugiego białasa z aparatem i wielką plakietką „PRESS” na piersi. No, ten to musi wiedzieć co jest grane. Wcześniej, za pomocą mojego kali-mówić-w-japoński udało mi się jedynie dowiedzieć, że wydarzenie, w którym mam przyjemność właśnie uczestniczyć nie odbywa się raz na tydzień (zapomniałam jak jest po japońsku >jak często?<, więc dopytywałam czy raz w tygodniu, a może raz w miesiącu…), a raz w roku oraz, że jest więcej takich zlotów w całej Japonii, ale ten organizowany na tokijskiej Odaibie jest zdecydowanie największy. No to jak największy i raz w roku, to chyba dobrze, że wzięłam aparat?