All posts filed under: życie w Japonii

W taki dzień, jak dziś

W taki dzień jak dziś, najchętniej pomoczyłabym się w gorącym onsenie. Są onseny wielkie, przypominające bardziej połączenie aquaparku z Disneylandem. Są onseny dla psów. Są stare, szanowane onseny-hotele. Są onseny na stacjach kolejowych i takie tylko dla klubowiczów pól golfowych. Są onseny, a właściwie sentō (łaźnie publiczne) tak malutkie, że ciężko tam trafić bez szczegółowej mapki rozrysowanej przez lokalsa z dzielnicy. Są onseny do moczenia stóp przy centrach handlowych lub na moście. Są onseny śmierdzące siarką i takie z czarną wodą. Są onseny z promieniotwórczym radem (i to nie w Fukushimie). I takie, co rażą prądem. Takie w środku, takie na zewnątrz i takie na dachu, pod gwiazdami. Z wyjątkiem onsenu dla psów, we wszystkich już byłam.

Jak wysłać paczkę z Japonii do Polski

JAK wysłać paczkę z Japonii do Polski?

„JAK? Japonia porady praktyczne” to seria, która pomoże Ci gładko przebrnąć przez (potencjalnie) kłopotliwe sytuacje w Kraju Kwitnącej Wiśni, nawet przy niewielkiej znajomości języka japońskiego. JAK wysłać paczkę z Japonii do Polski? Każdy, kto podróżował lub podróżuje do Japonii prędzej czy później staje przed dylematem co zrobić z pamiątkami, które nagle skumulowały się w dobrych kilku dodatkowych kilogramach nadbagażu. Dziś w serii „JAK” odpowiedź na pytanie jak wysłać paczkę z Japonii do Polski, by nie wyjść jak Zabłocki na mydle.

Społeczeństwo: dyscyplina i posłuszeństwo

Japońskie dzieci są bardzo zdyscyplinowane. My również chcielibyśmy takie mieć, o czym świadczą liczne wyrazy zachwytu nad krążącymi po sieci zdjęciami i infografikami pokazującymi japońskie dzieci sprzątające po sobie w szkole, segregujące odpady po wspólnym jedzeniu, porządkujące plac zabaw po wspólnej zabawie. Jakiś czas temu trafiłam też na poniższy (bardzo sympatyczny!) film ilustrujący co najprawdopodobniej stanie się, jeśli niechcący upuścimy portfel obok japońskiego dziecka:

Niewidzialna

Dziś w Japonii obchodzony jest Dzień Dziecka (こどもの日, Kodomo-no Hi). Z tej okazji powinnam zamieścić na blogu jakieś uśmiechnięte buzie uroczych japońskich dzieci lub przynajmniej charakterystyczne dla tego święta wielkie, kolorowe latawce w kształcie karpi. Nawet mam je dla Was przygotowane – podeszłam do zadania ambitnie i od kilku dni chodziłam po Tokio fotografując kolorowe koi-nobori (鯉幟, dosłownie chorągwie-karpie), aż zrobiła się z nich całkiem ładna galeria. Dziś jednak nie będzie ich na blogu. Dlaczego?

Tydzień #20: Niezwykłe spotkanie

Nic nie dzieje się przypadkowo. Od początku Wielkiego Postu staram się codziennie przy śniadaniu oglądać internetowe rekolekcje Jednym Słowem o. Szustaka. Nawet, o dziwo, jestem na bieżąco. A dziś była mowa o wyrzucaniu… Sobota była paskudna. PA-SKU-DNA. Zimno i deszcz. W taki dzień psa z domu wypuścić, to żal. Planowałam wybrać się na modlitwę Taizé w kościele anglikańskim na Ikebukuro, ale Ikeburkuro jest na końcu świata. Albo inaczej. Z Odaiby, na której mieszkam i która jest końcem świata, wszędzie jest daleko, a Ikebukuro jest na dodatek dokładnie na drugim końcu Tokio. Pomimo niewielkiego odsetka chrześcijan, spotkań z modlitwami Taizé jest w stolicy Japonii całkiem sporo – podobno około 20 każdego miesiąca, w tym 1-2 duże modlitwy w Yotsuya, na które staram się przychodzić. Gdy na ilość spotkań nie można narzekać, a pogoda nie zachęca do wychodzenia, ostatnią rzeczą na jaką ma się ochotę to spędzenie godziny w metrze, by dojechać na Ikebukuro (na pewno rozumiecie sami…). Niestety „słowo dnia” <<wyrzucać>> okazało się bezlitosne, więc wyczołgałam się z półgodzinnym opóźnieniem, w myśl „lepiej późno niż wcale” …

Dlaczego owoce są drogie? Kilka słów o rolnictwie w Japonii

Wymierający japońscy rolnicy, czyli dlaczego owoce w Japoni są horrendalnie drogie? krótka rozprawka o japońskim rolnictwie   Japońskie społeczeństwo się starzeje. Za 25 lat statystyczny mieszkaniec Tokio będzie miał 65 lat, a średnia dochodów w stolicy Japonii spadnie poniżej średniej krajowej.  Razem ze społeczeństwem starzeją się także niektóre gałęzie gospodarki… czasem dość kluczowe. Jeszcze w latach 60-tych Japonia była w stanie zapewnić sobie 86% rodzimej produkcji owoców. W roku 2012 poziom ten obniżył się do zaledwie 33%. Podobnie rzecz tyczy się warzyw (100% w 1965 roku, obecnie 75%), a nawet ryb i owoców morza (spadek ze 110% do 64%). Jeśli dodamy do tego fakt, że Japonia celowo ogranicza import produktów rolnych z zagranicy, by chronić swój rynek wewnętrzny, to nie ma się co dziwić, że czasem ceny podstawowych (z naszego punktu widzenia) produktów osiągają zawrotne sumy.

Nowy Rok w Japonii

Nowy Rok w Japonii

W Internecie krążą już dziesiątki artykułów opisujących obchody Nowego Roku w Japonii: Nowy Rok w Japonii, Ō-Shōgatsu, Japoński Nowy Rok, Zwyczaje noworoczne w Japonii, Jak Japończycy obchodzą Nowy Rok – wszystkie są prawie identyczne. Po co więc pisać kolejny raz o tym samym? Bo tym razem będzie inaczej! Co daje mi prawo zuchwale twierdzić, że uda mi się napisać coś innego, niż wszyscy inni przede mną? Primo, znaczna część tych artykułów to albo przepisana przez osoby, które nigdy nie były w Japonii w czasie Nowego Roku wiedza książkowa, albo informacje zdobyte na podstawie obserwacji świąt przez tych, którzy tu byli, ale nadal pozostawali niejako „na zewnętrz” – obserwowali to, co dzieje się wokół, ale nie uczestniczyli czynnie w przygotowaniach i obchodach. Owszem, są też relacje pisane przez Polaków uczestniczących w programach home stay, ale tu też mogę się obronić, bo każdy region i każdy dom ma swoje, nieco odmienne tradycje i obyczaje noworoczne. Nie zacznę więc od słów Japończycy w Nowy Rok lub jak Japończycy obchodzą Nowy Rok, bo tego nie wiem. Ale wiem, jak …

Nowy Rok na japońskiej wsi: przygotowania

Nowy Rok w Japonii obchodzony jest podobnie do naszego Bożego Narodzenia. Spędza się go w gronie rodzinnym przygotowując specjalne, świąteczne posiłki, ozdoby oraz wspólnie udając się do świątyni. Podobnie jak u nas w czasie świąt centra handlowe mają swoje pięć minut spokoju, a stolica pustoszeje, bo wszyscy udają się w swoje rodzinne strony na czas Oshōgatsu (正月), czyli japońskiego Nowego Roku. Obrzędy związane z Nowym Rokiem w Japonii są bardzo rozbudowane i różnią się między poszczególnymi regionami kraju, co nie powinno nas dziwić, bo również w Polsce obchody Bożego Narodzenia bywają dość zróżnicowane (o czym przeczytacie na blogu Moniki); niezależnie jednak od regionu niektóre elementy są wspólne dla całej Japonii, np. świąteczna dekoracja kadomatsu (którą możemy porównać na roboczo do naszej choinki), specjalne posiłki osechi-ryōri (główne świąteczne dania), obyczaj udawania się do świątyni (by usłyszeć 108 bić dzwonu – joya no kane), spędzanie świąt w gronie najbliższych. Same obchody Nowego Roku trwają wiele dni, a 1-3 stycznia są świętem narodowym wolnym od pracy. Ponieważ Tokio w czasie Nowego Roku nie ma zbyt wiele do zaoferowania zagranicznym turystom …