Ehime kuchnia japońska niedzielny fotograf

„Doya” Targ Rybny w Yawatahama

Targ rybny w Yawatahama jest największym tego typu targiem nie tylko w prefekturze Ehime, ale na całej wyspie Shikoku. Nad wodą zatoki górują łagodne zbocza pokryte terasami pełnymi przepysznych mandarynek, zwanych po japońsku mikan.

Według legedny nazwa Yawatahama (八幡浜) powstała od resztek po festiwalu w chramie Hachimana () w Usa, które unosiły się na wodzie w pobliżu plaży (浜, hama = plaża) Yawatahama. W XIX wieku Yamatahamę często określano jako Manchester wyspy Shikoku, ze względu na szybki rozwój przemysłu. W 1878 otwarto tu nawet pierwszy bank w prefekturze Ehime. Miasto rozkwitło dzięki wyjątkowo dobrej lokalizacji, w pobliżu morza wewnętrznego Seto i morza Uwa. Choć oba akweny są obfite w różne gatunki ryb i owoców morza, specjalnością Yawatahamy są ostroboki (gatunek ryby) i tzw. „ciastka rybne” kamaboko (蒲鉾).

Doya - największy targ rybny Shikoku (32)

Doya - największy targ rybny Shikoku (33)

Z Yawatahamy w niecałe dwie godziny można dopłynąć na Kyushu, m.in. do turystycznej miejscowości Beppu, słynnej ze swoich onsenów

Doya - największy targ rybny Shikoku (34)

Doya - największy targ rybny Shikoku (35)

Ponieważ Yawatahama jest głównym portem rybackim prefektury Ehime, codziennie odbywa się tu targ, na którym, podobnie jak na tokijskim Tsukiji, restauratorzy i właściciele sklepów mogą zakupić najświeższy towar. Kilka razy w miesiącu w mieście odbywa się też weekendowy targ rybny, który jest otwarty dla turystów.

Doya - największy targ rybny Shikoku (1)

W Yawatahama spędziłam dokładnie tylko jedną noc, po czym następnego dnia ruszałam dalej, w stronę Imabari. Szczęśliwie targ otwarty dla zwiedzających odbywał się właśnie następnego ranka.

Doya - największy targ rybny Shikoku (19)

Doya - największy targ rybny Shikoku (25)

Trumpetfish (ryba-trąbka), po polsku zwana rurecznicą lub aulostomus maculatus

Doya - największy targ rybny Shikoku (7)

Doya - największy targ rybny Shikoku (4)

Doya - największy targ rybny Shikoku (5)

Doya - największy targ rybny Shikoku (13)

Słynna ryba fugu – raz smakuje, raz otruje. Toksyny zawarte w ciele fugu (zwłaszcza w wątrobie, narządach rozrodczych i oczach) mają działanie podobne do gazu bojowego Sarin – paraliżują one wszystkie mięśnie, podczas gdy mózg pozostaje w pełnej świadomości tego, co się dzieje (…trochę to przerażające).

Doya - największy targ rybny Shikoku (6)

Fugu zawiera dawkę toksyn śmiertelną dla człowieka, dlatego przyrządzenie jej wymaga wyjątkowej wprawy. Kucharze przygotowujący fugu muszą przejść specjalne szkolenie i zdać egzamin.

Doya - największy targ rybny Shikoku (24)

Ryba nie ma jakiegoś wyjątkowego smaku. Serwuje się ją zazwyczaj w postaci bardzo cieniutkich płatków sashimi, ułożonych na talerzu w kwiat chryzantemy. Dlaczego dania z fugu cieszą się tak dużą popularnością? Cóż, chyba wielu jest miłośników hazardu i „rosyjskiej ruletki” 😉

Doya - największy targ rybny Shikoku (2)

Doya - największy targ rybny Shikoku (3)

„Chłopaki, uciekamy” chyba nie przejdzie…

Doya - największy targ rybny Shikoku (14)

Doya - największy targ rybny Shikoku (15)

Bardzo płaska ryba w ubarwieniu maskującym. Zapewne denna

Doya - największy targ rybny Shikoku (21)

System rur, rurek i pompek doprowadza świeżą wodę do równie świeżych owoców morza

Doya - największy targ rybny Shikoku (20)

Doya - największy targ rybny Shikoku (18)

Doya - największy targ rybny Shikoku (22)

Doya - największy targ rybny Shikoku (11)

Doya - największy targ rybny Shikoku (9)

Doya - największy targ rybny Shikoku (8)

Doya - największy targ rybny Shikoku (16)

Kiedy w mniejszej hali sprzedaż nadal trwa, w większej wszyscy już kończą pakowanie

Doya - największy targ rybny Shikoku (31)

Doya - największy targ rybny Shikoku (30)

Doya - największy targ rybny Shikoku (26)

Yawatahama, prócz targu rybnego, słynie z jeszcze jednej rzeczy, a mianowicie symbolu całej prefektury Ehime – produkcji cytrusów. Na łagodnych zboczach utworzone są terasy, na których hodowane są drzewa mandarynkowe. Podobno dzięki łagodnemu klimatowi, bliskości morza i dobrze nasłonecznionym zboczom ich smak jest jedyny w swoim rodzaju. To prawda, bo lokalne soki i produkty z mandarynek są bardzo smaczne, a prefektura Ehime jest jednym z dwóch największych dostawców cytrusów na cały wewnętrzny rynek japoński.

Doya - największy targ rybny Shikoku (27)

Doya - największy targ rybny Shikoku (29)

Doya - największy targ rybny Shikoku (28)

Choć miasto Yawatahama nie jest zbyt popularne wśród turystów (nie znajdziemy go w prawie żadnym biuletynie ani przewodniku wydawanym przez prefekturę Ehime), warto tu zaglądnąć, a przede wszystkim zjeść 🙂

Izabela

ładowanie mapy - proszę czekać...

\'Doya\' targ rybny w Yawatahama 33.462898, 132.423336 \"Doya\" targ rybny w Yawatahama

About

Z pochodzenia Sanoczanka, Japanofil, wolontariusz tęskniący za Afryką i etnograf-pasjonat. // Just a small town girl who always dreamed of travels and faraway places... Now Warsaw-based international relations analyst, travel blogger & folklore enthusiast, who cherishes nature, simple life & Irish traditional music. Japanophile. Addicted to haribo jellies & …red lipstick.

  1. Dzięki temu wpisowi jestem pierwszy raz na targu rybnym. I ze smutkiem stwierdzam, że pierwszy raz widzę niektóre ryby. Ostatnio chciałam kupić dla dziecka świeżą rybę, pani sprzedawczyni z rozbrajającą szczerością powiedziała: żadnej nie polecam. Mieszkam na południu kraju, więc o świeżej rybie mogę pomarzyć,. Serdeczności życzę.

    • Ultra, jeśli myślisz, że ja znałam choćby połowę z nich… 😉 My jesteśmy mięsno-ziemniaczanym narodem, oni – ryżowo-rybnym. Jestem pewna, że nie mają pojęcia o różnych gatunkach ziemniaków, no bo i skąd. Poza tym… nie mają białego sera, ani kaszy gryczanej. Natomiast w mieście portowym, w kraju „rybożernym”, wybór ryb musi być duży, inaczej się nie da 😉
      Na brak świeżych ryb, łowionych kilka godzin przed sprzedażą, może narzekać większość narodów, które nie są tak bardzo związane z morzem, lub po prostu nie mają do niego dostępu. U nas nie ma chyba takich tradycji, by jeść dużo ryb; dlatego i podaż w sklepach jest dość mizerna.

  2. Nigdy nie słyszałam o tym mieście, ale chyba faktycznie dużo turystów tam nie przyjeżdża. Może po prostu nie wiedzą, że jest taki targ i że można go zwiedzać, więc przejeżdżają obok?

    • Tak, pewnie tak jest. Ale dobrze, że mi przypomniałaś – dodam mapę do wpisu. Dzięki! 🙂

  3. Byłam na Tsukiji. Uderzył mnie brak przykrego zapachu. W przeciwieństwie do tutejszych targów rybnych. Ostatnio spacerowałam nad morzem. Stoisko z rybami (prosto z morza?) wyczułam zanim zobaczyłam.

    • Hahaha, Ewa, wyobraź sobie, że wiem, o czym mówisz 🙂
      Kiedy pomieszkiwałam w Dar Es Salaam, to już jakiś kilometr od targu rybnego nie dawało się oddychać. Z tego co pamiętam, w pobliżu są jakieś instytucje państwowe – powinni dostawać jakieś odszkodowanie za pracę w takich warunkach 😉 Myślę, że takiego odoru się nie zapomina…

  4. Połowy nawet nie próbowałam :/ p.s. ta płaska denna to chyba halibut

    • Aaaaaaaaaaaaaa! TO JEST JEDEN Z NAJLEPSZYCH DNI 🙂 Tati, pokazałaś mi moją ulubioną rybę! 🙂 Zajadam się halibutem od tak dawna (taki tłusty, taki dobry jak się go podgrzeje…), a stałam nad nim w wiaderku i dyskutowałam z koleżanką z Węgier co to może być za ryba!
      Nowa wiedza. Mój dzień stał się lepszy. Od teraz będę z należytym szacunkiem przyglądać się halibutom 🙂

  5. Asia | Byłem tu. Tony Halik.

    Bosz, jak ja uwielbiam targi rybne – nie tylko w Japonii, ale te japońskie chyba najbardziej 🙂
    Teraz miałam szczęście mieszkać 5 minut od fantastycznego targu i oczywiście, że tam jadłam najlepsze rzeczy. Już tęsknię za tymi rybkami, tako i krewetami <3

    • A ja cały czas nie mogę się wybrać na Tsukiji – teraz jest tak dużo chętnych, że w kolejce, by zapisać się na aukcję tuńczyka, trzeba być już o 3.00 w nocy…

  6. Od razu zrobiłam się głodna! 🙂
    Czerwona dorada – ubóstwiam!

  7. Trafiłam tu przypadkiem 🙂
    Bardzo fajny wpis. Tak z ciekawości, jadłaś kiedyś rybę fugu skoro mówisz o jej smaku? Ja nie jadłam, ale oglądałam dokument na NHK o nich i Japończycy ponoć cenią ją sobie właśnie za smak, a że jest toksyczna to raczej się tym nie przejmują.

  8. Świetne zdjęcia, zwłaszcza te z targu rybnego 🙂 bardzo ciekawy wpis 🙂

  9. Odkrywam przyrodę na nowo – w życiu nie widziałem takich ryb.

  10. Pingback: Atrakcje Shikoku: Księżycowy Pawilon Garyu Sanso | Blog z podróży do Japonii

Dodaj komentarz

Psst... na tej stronie dostaniesz ciasteczko. (więcej informacji)

Ciasteczka (cookies) to małe pliki tekstowe, które zapisane na twoim komputerze ułatwią przeglądanie stron WWW. Ta strona używa plików cookies w celach statystycznych oraz funkcjonalnych. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące cookies. Obowiązek poinformowania cię o ciasteczkach nakłada ustawa z dnia 16 listopada 2012 r. o zmianie ustawy Prawo telekomunikacyjne oraz niektórych innych ustaw.

Wszystko jasne, zamknij