Tokio, zwiedzanie
komentarzy 11

Najstarszy mieszkaniec Tokio

Najstarszy mieszkaniec Tokio

Najstarszy mieszkaniec Tokio żyje sobie spokojnie w dzielnicy Azabu i choć można powiedzieć, że jedną nogą przeniósł się już na cmentarz, to jednak cały czas trzyma się dzielnie o własnych siłach.

Nazywa się Sakasa Icho i ma 800 lat. No, około 800 lat, bo tego w sumie do końca nikt nie potrafi ocenić. Ale na pewno jest facetem!

Najstarszy mieszkaniec Tokio

Najstarszy mieszkaniec Tokio

Najstarszy mieszkaniec Tokio jest… miłorzębem. Ale nie byle jakim, bo podobnie jak o baobabach mówi się o nim, że rośnie „do góry nogami” (korzeniami). Bardzo stare egzemplarze niektórych gatunków drzew wytwarzają czasem podobne do stalaktytów gałęzie, które rosnąc w dół tworzą coś w rodzaju korzeni powietrznych (podobne zobaczycie u Draceny smoczej w historii z Teneryfy). Z tego powodu wspomniany miłorząb dorobił się nawet swojego imienia. To Sakasa Icho (逆さ銀杏), czyli „Odwrócony Miłorząb”.

Najstarszy mieszkaniec Tokio

„Korzenie powietrzne”

Skąd wiadomo, że Sakasa Icho jest facetem?

Szybka powtórka z biologii: miłorząb japoński (właściwie: miłorząb dwuklapkowy) jest rośliną nagonasienną (tak jak np. sosna, czyli nie produkuje owoców w rozumieniu jabłka, śliwki), dwupienną (rozdzielnopłciową). Sakasa Icho wytwarza tylko i wyłącznie kwiaty męskie i nie wytwarza nasion. Rozdzielenie płci, na etapie konstruowania takich organizmów przez naturę (a jak wiemy miłorząb jest gatunkiem dość starym), miało za zadanie zapobiegać samozapyleniu.

najstarszy-mieszkaniec-tokio-10

Świątynia, na terenie której rośnie leciwy Sakasa Icho sama dorobiła się już siwej brody – powstała w 824 roku! Za to całkiem niedawno, w czasie budowy obowiązkowego świątynnego zbiornika przeciwpożarowego okazało się, że korzenie miłorzębu sięgają ponad 10 metrów wgłąb ziemi (jakieś 4 piętra).

Najstarszy mieszkaniec Tokio

Przez 800 lat Sakasa Icho na pewno niejedno drzewo w Tokio zapylił 😉 Biolodzy i paleontolodzy twierdzą, że miłorzęby dwuklapkowe są tzw. „przeżytkiem” (reliktem ewolucyjnym). Mianem reliktu ewolucyjnego określa się „niedobitki” różnych form życia, pozostałe po wymarłych grupach systematycznych. W obrębie miłorzębowych pozostał już tylko jeden żyjący reliktowy gatunek – miłorząb dwuklapowy (dlatego niektórzy określają go mianem żywej skamieniałości); liczba wymarłych gatunków jest znacznie większa. Szczyt rozwoju miłorzębów przypadł na czasy panowania dinozaurów  – w erze mezozoicznej, zwłaszcza w Jurze (201 – 145 mln lat temu). W ogóle miłorzęby były jednymi z pierwszym roślin liściastych, jakie pojawiły się na naszej planecie. No a nasz Odwrócony Miłorząb ma dodatkowo 800 lat. Wiele widział, no i niestety wiele mu się przytrafiło…

najstarszy-mieszkaniec-tokio-14

W 1215…

W 1215 roku Czyngis-chan zdobył i spalił 350-tysięczny wówczas Pekin.
W Anglii postanowiono, że żaden wolny człowiek nie może zostać uwięziony bez nakazu sądu. Wiedeń świętował swoją pierwszą rocznicę otrzymania praw miejskich. Krzyżowcy na dobre zadomowili się w Konstantynopolu. Zmarł Eisai Myōan, mnich buddyjski, który przyniósł buddyzm rinzai zen oraz zieloną herbatę z Chin do Japonii; Go Horikawa, przyszły cesarz Japonii dopiero uczył się chodzić, a Gujuk, trzeci Wielki Chan Mongolski wchodził właśnie w wiek dojrzewania. Legenda głosi, że nasz najstarszy mieszkaniec Tokio też nie wyrósł ot tak sobie, z nasionka, lecz był kiedyś kijkiem podróżnym nobliwego buddyjskiego mnicha Shinrana, który pewnego dnia po prostu zatknął go w ziemię przy świątyni i zostawił.

Najstarszy mieszkaniec Tokio

Od kilku lat Sakasa Icho ma też przyjaciela. Rośnie z nim (właściwie to na nim… czyli tak trochę pasożytuje) młoda palma. Część pnia Sakasa Icho jest całkowicie zwęglona. Jest to pozostałość po drugiej wojnie światowej, kiedy w wyniku nalotów amerykańskich prawie całe, wówczas jeszcze drewniane Tokio, stanęło w ogniu.

Sam przyświątynny cmentarz, na którym rośnie Sakasa Icho jest dość ciekawy. Zwraca na nim uwagę m.in. duży posąg Ō-Jizō-sama ubrany w czerwoną pelerynę. Czy wiecie, kim jest Jizō?

najstarszy-mieszkaniec-tokio-6

O-Jizo-sama z Zenpukuji

najstarszy-mieszkaniec-tokio-9

Chryzantemy i sake w darze dla zmarłych

W Tokio jest wiele ciekawych miejsc, o których nie piszą popularne turystyczne przewodniki. Jeśli chcesz poznać Tokio, polub fanpejdż na facebooku lub subskrybuj bloga i bądź na bieżąco. Polecam 🙂

Izabela

Jeśli podobał Ci się artykuł,
poleć go swoim zainteresowanym Japonią znajomym!

Filed under: Tokio, zwiedzanie

by

Z pochodzenia Sanoczanka, Japanofil, wolontariusz tęskniący za Afryką i etnograf-pasjonat. // Just a small town girl who always dreamed of travels and faraway places... Now Warsaw-based international relations analyst, travel blogger & folklore enthusiast, who cherishes nature, simple life & Irish traditional music. Japanophile. Addicted to haribo jellies & …red lipstick.

11 Comments

  1. Ania W. says

    Bardzo ciekawe. W Warszawie też rośnie dużo miłorzębów japońskich. Tylko te nasze są jednak mlodsze. Nie wiedziałam, że mają taką historię!

    • Ja też nie! To znaczy spodziewałam się, ale więcej o miłorzębach zaczęłam czytać dopiero przy pisaniu tego artykułu 😉

  2. Przyrodnik says

    To prawie tak jak nasz Dąb Bartek, ale nasz ma chyba około 1300 lat.

    • Tak, to prawda, że Bartek jest starszy. Ale też ten miłorząb chyba nie jest najstarszym drzewem w Japonii, jest po prostu najstarszym miłorzębem w Tokio 😉 Jednak do głowy przychodzi mi jedna różnica między Bartkiem a Sakasa Icho – Bartek jest zdaje się już trochę sztucznie podtrzymywany przy życiu, jest wypełniony specjalnym tworzywem, przynajmniej częściowo. Natomiast miłorząb ten rośnie naturalnie, pomimo zwęglenia w czasie wojny.

  3. Sami oni są przeżytkiem 🙂 super historia! ja póki co widziałam tylko dęby polskie kilkusetletnie. Ale mam aż dreszczyki emocji, kiedy patrzę na te żywe pomniki historii, zielone listki i myślę sobie, że on ma KILKASET LAT

  4. Genialne wprowadzenie 😀 Weszłam w post, żeby sprawdzić, czy wpis z 1 kwietnia 🙂 A tutaj garstka informacji o miłorzębie 🙂
    Dowiedziałam się paru ciekawych rzeczy. Cmentarz podoba mi się chyba nawet bardziej niż ten w moim mieście. Ma specyficzny, surowy klimat złagodzony jesienną atmosferą. Przynajmniej tak przedstawia się na zdjęciach 🙂
    ~Wer

  5. Pingback: Momijigari - polowanie na czerwony październik

  6. Pingback: Oni wa soto! Setsubun w świątyni Zōjō-ji | Blog z podróży do Japonii

  7. Pingback: Teneryfa. Raj dla miłośników roślin | Blog o turystyce kulturowej

Dodaj komentarz