życie w Japonii

Korea Północna wystrzeliła rakietę. Czy w Japonii jest bezpiecznie?

Dziś rano znów obudziły mnie doniesienia prasowe o kolejnej, wyraźnie skierowanej pod adresem Japonii, północnokoreańskiej próbie rakietowej. Czy w obliczu otwartych gróźb ze strony reżimu Kim Dzong Una wyjazd do Japonii jest nadal bezpieczny?

Wiem, że w Europie wszyscy żyją jeszcze ostatnimi atakami terrorystycznymi w Paryżu i Barcelonie. Kilkoro z moich znajomych zrezygnowało nawet z ich powodu z planowanego wyjazdu do Barcelony. Terroryzm wcale nie odpowiada za największą liczbę zgonów w czasie podróży. W statystykach nadal królują wypadki komunikacyjne i bynajmniej nie chodzi tu o katastrofy samolotów. Ataki terrorystyczne są spektakularne, chętnie nagłaśniane przez media i wywołuje burzliwe emocje. Trzeba przyznać, że jest przy tym niezwykle skuteczny, bo reakcje, jakim się poddajemy, są dokładnie tym, co terroryści chcą uzyskać w wyniku swoich działań.

Mamy tendencję do przeceniania ryzyka związanego z wydarzeniami spektakularnymi i nie doceniania tego związanego z wydarzeniami niepozornymi. Marcin z bloga Mitologia Współczesna nazywa to zjawisko „matematycznym analfabetyzmem”. To między innymi nieumiejętność szacowania sprawia, że część z nas bardziej obawia się latania samolotem niż jazdy samochodem albo ataku terrorystycznego bardziej niż zawału serca. Z drugiej strony daleka jestem od zrzucania całej winy na braki w wiedzy z dziedziny nauk ścisłych, bo człowiek nie jest maszyną, a świadome lub nieświadome procesy psychologiczne rządzą naszym życiem bardziej, niż chłodne kalkulacje. Lęk, związany z przewidywaniem możliwego niebezpieczeństwa, jest wewnętrznym procesem psychicznym, niezwiązanym z bezpośrednim wystąpieniem zagrożenia.

Pamiętam, jak w liceum, po lekcji na temat bomb neutronowych, przez wiele nocy śniło mi się, że wyparowuję. Dziwnym trafem nigdy nie przyśnił mi się zawał, wylew ani cukrzyca.

Czy w Japonii jest bezpiecznie?

W  Japonii właściwie nigdy nie jest „bezpiecznie” – nie w naszym rozumieniu tego słowa. U nas „bezpiecznie” to nieomal synonim słowa „stabilnie” – to stan, w którym nic niepokojącego się nie dzieje i nic nie zapowiada, by to mogło się zmienić. W Japonii „bezpiecznie” oznacza bardziej stan przygotowania do odparcia ewentualnego zagrożenia, które może nadejść w każdej chwili. „Jesteśmy bezpieczni” znaczy, że „jesteśmy zwarci i gotowi”. Bo Japonia to kraj katastrof naturalnych, w którym trzęsienia ziemi są tak normalnym elementem codzienności, że na te mniejsze w ogóle nie zwraca się uwagi. Tajfuny, powodzie, lawiny błotne i inne „błogosławieństwa” matki natury również nie omijają Japonii, a ta, na przekór przeciwnościom, nadal plasuje się wśród najbogatszych i najlepiej rozwiniętych państw świata. Jak to możliwe?

Jest to zasługa m.in. doprowadzonego niemal do perfekcji systemowi J-Alert. J-Alert to japoński system wczesnego ostrzegania przed wszelkimi zagrożeniami dla bezpieczeństwa ludności. Jego serce stanowi siatka satelitów połączonych z innymi elementami systemu – sondami, sejsmografami, radarami i rozlokowanymi w całym kraju głośnikami (system wysyła także automatyczne smsy do wszystkich numerów zarejestrowanych w japońskich sieciach komórkowych). J-Alert ostrzega nie tylko przed trzęsieniami ziemi, tsunami i erupcjami wulkanów. Do systemu włączono ostatnio także ostrzeżenia o zagrożeniach terrorystycznych i wojskowych (napaść zbrojna, naloty oraz atak rakietowy ze strony Korei Północnej). Dziś nad ranem (w Polsce późnym wieczorem) – system po raz pierwszy aktywował się z tego ostatniego powodu.

Jak przygotować się do ataku nuklearnego?

Tak właściwie, to nie bardzo się da. Oczywiście można, jak na amerykańskich filmach, wejść do lodówki, ale odkąd lodówki nie są ołowiane, a my nie jesteśmy Indiana Jonesem, możemy nie przeżyć zmiatającego budynki podmuchu, gigantycznego ciśnienia i promieniowania.

Upadek „wystrzelonej” lodówki połamałby nasze kości w drobny mak, a my udusilibyśmy się w kilka sekund, gdy różnica temperatur wyssałaby powietrze z wnętrza lodówki.

Atak nuklearny w oficjalnym japońskim poradniku

Japończycy, którzy na wypadek absolutnie wszystkiego muszą mieć instrukcje i procedury, wydali również stosowaną ulotkę dotyczącą m.in. ewentualnego ataku rakietowego Korei Północnej. W broszurce „Jak uchronić się przed atakiem zbrojnym i terroryzmem” możemy przeczytać, że w razie wystąpienia któregoś z zagrożeń, należy bezwzględnie pozostać wewnątrz budynku. Jeśli jesteśmy w domu, należy zamknąć okna, wyłączyć gaz, zakręcić wodę i zatrzymać klimatyzację / wentylatory, a następnie włączyć TV lub radio i postępować zgodnie z przekazywanymi za ich pośrednictwem komunikatami. W przypadku, gdyby zdarzyło się nam być w tym krytycznym momencie na zewnątrz, powinniśmy jak najprędzej udać się do pobliskiego, solidnego budynku, najlepiej do centrum handlowego z parkingiem podziemnym. Jeśli absolutnie nie mamy gdzie uciec, należy położyć się na ziemi i osłonić chusteczką nos i usta.

Czas lotu rakiety balistycznej wystrzelonej z Korei Północnej w terytorium Japonii wynosi zaledwie około 10 minut. Autorzy instrukcji przyznają, że niezwykle trudno jest przewidzieć potencjalne miejsce uderzenia, zanim rakieta zostanie wystrzelona, a także uzbrojenie głowicy (konwencjonalne lub niekonwencjonalne), zanim dotrze ona do celu. W przypadku użycia broni z ładunkiem jądrowym:

  • nie patrz w stronę eksplozji (istnieje możliwość utraty wzroku) i ukryj się za jakąś solidną osłoną;
  • jeśli jesteś na zewnątrz, staraj się maksymalnie osłonić swoje ciało. Możesz w tym celu nakryć marynarką plecy i głowę, chusteczką osłaniając twarz. Szukając schronienia, staraj się poruszać w kierunku prostopadłym do wiatru;
  • kiedy schronisz się we wnętrzu jakiegoś budynku, niezwłocznie ściągnij całe swoje ubranie, by usunąć promieniowanie ze swojego ciała. Ubranie umieść w plastikowym worku lub pojemniku i szczelnie je zaklej. Następnie umyj się bardzo dokładnie z użyciem mydła;
  • jak najszybciej zamknij i zabezpiecz okna. Możesz w tym celu wykorzystać szeroką taśmę przylepną. Jeśli jest taka możliwość, przenieś się do pomieszczenia bez okien (łazienka, ślepa kuchnia). Jeśli w budynku jest piwnica – udaj się tam bezzwłocznie;
  • unikaj picia i jedzenia, które mogły zostać zanieczyszczone;
  • ponieważ byłeś narażony na promieniowanie radioaktywne, wypełniaj wszystkie polecenia personelu medycznego i – jeśli to wskazane – poddaj się niezbędnemu leczeniu.

Co ciekawe, w wydanym w tym miesiącu przez samorząd wyspy Guam poradniku dla mieszkańców (kilka tygodni temu Kim Dzong Un ostrzegał przed planowanym atakiem na bazy amerykańskie na wyspie), widnieje zapis, aby w czasie ataku nuklearnego nie używać… odżywki do włosów, gdyż ta może znacząco utrudnić usunięcie z włosów radioaktywnych cząsteczek. Tak samo sprawa tyczy się balsamów do ciała i innych „lepkich” kosmetyków.

1 września – Dzień Przeciwdziałania Skutkom Katastrof

Już za dwa dni, 1 września, Japończycy będą obchodzić Dzień Przeciwdziałania Skutkom Katastrof (Disaster Prevention Day). Ćwiczenia z postępowania w razie wystąpienia katastrof naturalnych odbywają się regularnie w japońskich szkołach, firmach, a nawet na osiedlach i w akademikach. Jednak w tym roku, ze względu na bezprecedensowe nasilenie agresywnych działań ze strony Korei Północnej, mogą mieć nieco inny charakter. Maika z bloga Tokyo-Pongi o swoich doświadczeniach z ostatnich ćwiczeń pisze tak:

Niektóre okręgi administracyjne Tokio zaczęły rozsyłać ulotki do mieszkańców z informacją jak się zachować w trakcie ataku nuklearnego. Ostatnio też zostaliśmy przeszkoleni w pracy na wypadek takiego ataku – inna rzecz, że szkolenie sprowadziło się do omówienia jak wygląda śmierć z wyparowania.Maika

Faktycznie brzmi to strasznie, ale nie wpadajmy w panikę. Przypominam, że wcale nie tak dawno, w okresie PRL-u, nasi rodzice również odbywali szkolenia jak zachowywać się w razie ataku nuklearnego. Zagrożenie globalnym konfliktem nuklearnym było wysokie (przypomnijcie sobie chociażby kryzys kubański), a jednak wszyscy przeżyli, a jedynymi, zrzuconymi dotychczas na inne państwo atomówkami są te, którymi amerykanie „obdarowali” Hiroshimę i Nagasaki.

To jak w końcu z tą Koreą Północną? Będzie wojna?

Eksperci twierdzą, że ryzyko otwartego konfliktu zbrojnego na Półwyspie Koreańskim jest raczej niskie, ponieważ – z jednej strony – stanowiłoby to śmierć samobójczą dla północnokoreańskiego reżimu, a z drugiej – pociągnęło za sobą niemożliwą do zaakceptowania przez żadne demokratyczne państwo liczbę ofiar śmiertelnych, zwłaszcza w Korei Południowej. Kluczową rolę w zaostrzaniu i łagodzeniu działań Korei Północnej mają Chiny i Stany Zjednoczone, choć te drugie są ostatnio na zdecydowanie kolizyjnym kursie. Korea Południowa, Japonia i Rosja to pozostała trójka żywo zainteresowanych sprawą Korei Północnej graczy. Nie ma tu idealnej recepty ani uniwersalnych rozwiązań. Nie możemy łudzić się sądząc, że państwa te (może prócz Korei Południowej) z czystego altruizmu zaangażowane są w rozwiązanie konfliktu na Półwyspie Koreańskim. Każdy chce „ugrać coś dla siebie”, zabezpieczyć swoje interesy najlepiej, jak potrafi. A, że często są to interesy sprzeczne (japońsko-amerykańskie vs. chińsko-rosyjskie), Korea Północna staje się kolejnym teatrem działań mocarstw, jednak tym razem o tyle niebezpiecznym, że wyposażonym w rodzimej produkcji broń atomową.

Ostatnio w sprawie Korei Północnej pojawił się także inny głos – Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa podała w swoim najnowszym raporcie, że Korea Północna przeżywa obecnie największą od 2001 roku suszę, która nie tylko wpływa na niedobory podstawowych produktów spożywczych, lecz także zwiększa ryzyko powodzi w razie wystąpienia ulewnych deszczy (przesuszona ziemia nie wchłania wilgoci). W przeszłości zdarzyło się już, że Korea Północna zgodziła się na ustępstwa, w zamian za pomoc humanitarną Zachodu. Ale czy i tak będzie tym razem? Nie mam złudzeń, że w zamian za międzynarodową pomoc Korea Północna zgodzi się zamrozić swój program atomowy, ale być może będzie to wystarczająca presja, by zmusić północnokoreański reżim do powrotu do zerwanych kilka lat temu negocjacji.

EDIT: spadły deszcze, jednak scenariusz okazał się zbyt optymistyczny… 🙁

Źródła informacji

W prasie znajdziecie mnóstwo informacji i doniesień w sprawie kolejnych testów rakietowych Korei Północnej. O ile nie korzystacie ze Sputnik News, większość z nich będzie prawdziwa. By zwiększyć wiarygodność źródeł, zawsze polecam zapoznawanie się publikacjami lokalnych agencji prasowych. Dla mnie jednym z podstawowych źródeł informacji z Japonii jest wydawany po angielsku The Japan Times. Godne polecenia japońskie agencje prasowe to m.in. Yomiuri Shimbun, Mainichi Shimbun, Asahi Shimbun (shimbun to po japońsku gazeta). Podczas, gdy w niektórych polskich gazetach można było dziś przeczytać, że był to „pierwszy raz, gdy pocisk wystrzelony przez Koreę Północną przeleciał nad terytorium Japonii” (co jest nieprawdą), japońskie media uspokajały m.in. o pełnej gotowości Sił Samoobrony do zestrzelenia pocisku w czasie jego lotu, gdyby ten stanowił bezpośrednie zagrożenie dla terytorium Japonii. W Asahi Shimbun czytamy wprost:

28 sierpnia, na dzień przed ostatecznym odpaleniem pocisków, Japonia, Stany Zjednoczone i Korea Południowa odnotowały podwyższoną aktywność w miejscu startowym w pobliżu Pyongyang. Zdaniem ekspertów ds. obronności, państwa te były także w posiadaniu danych wywiadowczych informujących, że pocisk może przelecieć nad terytorium Japonii i dotrzeć do oceanu po drugiej stronie archipelagu.

Wystrzelenie rakiety nie stanowiło zaskoczenia dla [powyższych] trzech państw, które mogły dokładnie śledzić trajektorię jego lotu od momentu wystrzelenia do wylądowania w wodach w pobliżu Hokkaido, 29 sierpnia br. Na podstawie informacji wywiadowczych, wyposażony w pociski przechwytujące niszczyciel został rozmieszczony na odpowiedniej pozycji i był gotowy do przechwycenia pocisku północnokoreańskiego w każdej chwili.

Minister obrony Itunori Onodera powiedział, że pocisk nie został zniszczony, ponieważ nie stanowił zagrożenia dla terytorium Japonii.

Nie rozwodząc się o szczegółach rozwijanej we współpracy z USA tarczy antyrakietowej powiem krótko – japońskie Siły Samoobrony wiedzą o zagrożeniu z Korei Północnej nie od wczoraj.  Przyzwyczajeni do życia w stanie ciągłego zagrożenia Japończycy są wciąż najdłużej żyjącym narodem świata, dlatego myślę, że i my możemy spać spokojnie i planować naszą podróż do Japonii. No bo nie wiem jak Wy, ale ja na pewno będę 🙂

Uważasz, że to dobry tekst?
Podziel się z innymi!

About

Z pochodzenia Sanoczanka, Japanofil, wolontariusz tęskniący za Afryką i etnograf-pasjonat. // Just a small town girl who always dreamed of travels and faraway places... Now Warsaw-based international relations analyst, travel blogger & folklore enthusiast, who cherishes nature, simple life & Irish traditional music. Japanophile. Addicted to haribo jellies & …red lipstick.

  1. Czytasz mi w myślach! 🙂 Zbierałem się, żeby zapytać o Twoją ocenę bieżących wydarzeń…

  2. Agnieszka Ptaszyńska

    widzę, że specjalizujesz się ostatnio w tekstach o bezpieczeństwie ;). Love Traveling – Safe Travel Blog 😉

  3. Elzbieta Jachnicka

    bardzo ciekawy tekst, ale też rozbawił mnie trochę, bo mam tylko ławę pod którą bym się nie zmieściła jakby co)

  4. Nie rozumiem dlaczego w Polsce nie ma żadnych szkoleń w tej dziedzinie. Korea może nas nie zaatakuje, ale czy wiemy co zrobić w razie ataku terrorystycznego?

    • Szkolenia jak zachowywać się w czasie ataku terrorystycznego są, przynajmniej w Warszawie się z nimi kilkukrotnie spotkałam. Zasadniczo jak jest popyt (a popyt na takie szkolenia ma się ostatnio najlepiej) to i podaż się znajdzie, bo trochę specjalistów od tego mamy. Więc nie jest źle, choć nie wiem jak jest w innych miastach Polski.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Psst... na tej stronie dostaniesz ciasteczko. (więcej informacji)

Ciasteczka (cookies) to małe pliki tekstowe, które zapisane na twoim komputerze ułatwią przeglądanie stron WWW. Ta strona używa plików cookies w celach statystycznych oraz funkcjonalnych. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące cookies. Obowiązek poinformowania cię o ciasteczkach nakłada ustawa z dnia 16 listopada 2012 r. o zmianie ustawy Prawo telekomunikacyjne oraz niektórych innych ustaw.

Wszystko jasne, zamknij